Kiedy z bólem tu przysiądę, marnie patrząc na Twe słowa,
łzy przyjdą same, pełna zranień moja trwoga.
Cierpiętnice, rozkoszuję się wspomnieniem Twojej twarzy,
usta w pocałunku, chcą Cię wyrazić.
Wiek nasz minął, życie minęło.
Czas ziarnem oczy zaślepił. Teraz jestem, chociaż cichnę.
Nim zgaszę życia lampę,
zapomnę, zniknę.
