
Fascynacja Krainą Spokoju
Słońce ogrzewało spragnione promieni ciała, racząc wiatrem niesionym,przyjemną rześką bryzą. Fale mieniły się jak objęcia nieba,przyprószone brokatem, a strzeliste rozgrzane

Słońce ogrzewało spragnione promieni ciała, racząc wiatrem niesionym,przyjemną rześką bryzą. Fale mieniły się jak objęcia nieba,przyprószone brokatem, a strzeliste rozgrzane

Proszę o to, by choć przez jeden dzień, ludzie na tej planecie byli szczęśliwi. ✨ Żeby choć przez jeden dzień

Myślę o Tobie. Skromnie i cicho. Bezszelestnie. Tak byś nie wiedział, że już o wszystkim zapomniałam. Angela Landowska

Kurtyna liści mych okien, opuściła iluzję. Złudnie, skrupulatnie, z najmocniejszej pajęczej nici tkanej. Przestrzeń na jesienny, nieco chłodniejszy oddech i

Stal i obok siebie, nie musieli być wtuleni. Empirycznie odczuwali. Trwali tak, nie tracąc słów. Zmieniali tę chwilę we wspomnienia.

Kąpiel w lesie bosą stopą przekraczam. Oddycham głęboko, chodzę i wracam. Wdycham zapach,wdech i w głąb. Mam swój rozwój w

Lutnia wszego serca
gra po powiekach tego świata.
Snem zażywając upojnego ukojenia.

z wolnością szybują kluczem, nie zawsze poczynając te same akrobacje/piruety, wciąż jednak tworząc wspólną zgrabną całość –
tak i my tańczymy w lekkim tańcu, pląsie, przeplatając się ze sobą.
Czasem któreś odleci w lewo, innym razem uchyli się, manewrując w bok.
By później spotkać się, nawigować i podzielić szczerą opowieścią,

Rycerze i giganci
naszej wyobraźni.
Poezja starych schodów i
skrzypiących skrzyni
znaleziona w niej Bogini.

Wolne życie w tej okolicy, z dala od czczych wydarzeń.
Tu co dzień, staje się „prawda”.
Przejawia się sennie, gdy kożuch mchów,
mgłą okrywa.
W potoku historią, w drzewie naucza.
Trawą zasobnie dostraja, oplatując las.